Nauka języków w przedszkolu – czy warto?

Nauka języków w przedszkolu – czy warto?

Nauka języków w przedszkolu – ma sens?

Nauka języków jest modna. Naukę języków oferuje się w szkołach, na zajęciach dodatkowych. Także na kursach w szkołach językowych i w trybie indywidualnym. Z czego i jak korzystać, aby najskuteczniej uczyć się języków obcych?

Oto kilka sprawdzonych wskazówek.

Nauka języków od przedszkola

Nie ma chyba przedszkola, które nie oferowałoby możliwości nauki języków. Nawet dla najmłodszych maluchów. Często to nauka niemieckiego, angielskiego, czasami hiszpańskiego.

Zdarzają się wyjątkowe przypadki, ale niestety ogólnie można to określić krótko: dobry sposób na wyciągnięcie dodatkowych pieniędzy.

Dlaczego? To bardzo proste.

Efektywność nauki języków obcych w wieku wczesno przedszkolnym jest bliska zeru. 0!

To, czego w tym zakresie mały człowiek jest uczony nawet przez kilka lat, nieco starszy człowiek – nawet w wieku wczesnoszkolnym nauczy się w 2-3 tygodnie. Nie mówiąc o efektywności nauki dwa – trzy lata później…

To fakt i trudno z tym dyskutować.

Ale – nauka języków w młodszych grupach przedszkolnych ma zaletę!

Nauka języków w przedszkolu pozytywnie wpływa na rozwój społeczny dziecka. To nie bez znaczenia.

Czy jednak ma coś wspólnego z nauką języków? Raczej nie.

Przedszkole – grupy starsze

Paradoksalnie w grupach starszych nauka języków to jeszcze większy problem. Co prawda, dziecko jest w stanie nauczyć się więcej – od kilku do kilkunastu słów.

Nie zmienia to faktu, że tyle samo, kilka lat później, nauczy się w tydzień.

Jest to więc oczywista strata czasu i pieniędzy.

Niestety, jest jeszcze coś. Coś gorszego niż strata czasu i pieniędzy na naukę języków w przedszkolu.

Nauka języków w przedszkolu

Wyobraźmy sobie, jak wygląda nauka języków w przedszkolu. Grupa dzieci. Osoba prowadząca. I oczywiście – zabawa. Nauka języków w przedszkolu to zabawa.

To przecież przedszkole!

Jeśli ktoś, kto ma dziecko w przedszkolu, choć raz wszedł wcześniej w trakcie zajęć, ten musi wiedzieć, jakie panują tam warunki.

Na pewno nie są to warunki do nauki języków.

Nauka języków – zabawa

Czy w trakcie zabawy dziecko ma szansę na dokładne usłyszenie zwrotów, wypowiadanych słówek niemieckich czy angielskich?

Brzmi jak żart. Oczywiście, nie.

Dziecko jest zajęte zabawą. Coś tam do niego trafia. Raz lepiej, raz gorzej.

Jednak niewiele zapamiętanych słówek to pół biedy. Gorzej, jeśli dziecko zapamięta ich więcej, ba! nawet całe konstrukcje.

Gorzej, ponieważ… zapamięta je w bardzo wielu przypadkach niedokładnie lub błędnie. Trudno zresztą wymagać, aby w warunkach przedszkolnej nauki języków było inaczej.

Co się wtedy dzieje? Czy ktoś to sprawdza, kontroluje, koryguje? Każdy rodzic by tego chciał. Ale to nie prywatne zajęcia indywidualne. Nic takiego nie ma miejsca.

Wiedzą to dobrze rodzice, którzy mają dziecko w przedszkolu, a sami zajmują się nauką języka. Najważniejsze jest jednak to, że liczba niedokładnie bądź błędnie zapamiętanych słów i zwrotów jest często wyższa niż tych poprawnie zapamiętanych.

O prawidłowej wymowie lepiej w ogóle nie wspominać.

Nauka języków w przedszkolu – skutki

Niedokładnie usłyszane i zapamiętane obcojęzyczne słowa i całe zwroty to bagaż, z którym dziecko wkracza w wiek szkolny. W wiek, w którym naprawdę skutecznie może nauczyć się nie jednego, a kilku języków obcych.

Bagaż ten to jak zaciągnięty hamulec ręczny.

Przeszkadza i hamuje w dalszej nauce języków obcych. Podobnie, jak złe nawyki w pływaniu czy jeździe na nartach. Są gorsze w skutkach, niż brak umiejętności w ogóle.

Dlatego trudno wyciągać inne wnioski niż takie, że przedszkole to nienajlepsze miejsce na naukę języków obcych. Dobre może być co najwyżej na wspólne śpiewanie piosenek w językach obcych. Do tego najlepiej znanych piosenek.

Ale nie na naukę języków obcych – przynajmniej nie na taką poważnie traktowaną, jak chciałoby wielu rodziców.

Nauka języków w przedszkolu – podsumowanie

Po pierwsze – jest mało efektywna. Po drugie – może narobić więcej szkody, niż pożytku.

Wnioski te to nie domysły czy gdybanie. To efekt doświadczeń. Między innymi z nauki dzieci w wieku szkolnym, które w przeszłości uczyły się tego samego języka w przedszkolu.

Złe nawyki bardzo trudno wyplenić. Kosztuje to sporo czasu i wysiłku. A także pieniędzy.

Szkoła podstawowa – kiedy zacząć?

Szkoła podstawowa to najlepszy czas na rozpoczęcie nauki języków obcych. Choć nie od razu.

Dzieci uczęszczające do klas 1-3 mogą ją rozpocząć. Ale to jeszcze nie ten moment. Klasa czwarta szkoły podstawowej to najlepszy czas na rozpoczęcie nauki języków obcych.

Może to być język niemiecki lub angielski. Nie ma to większego znaczenia. Na dodatek drugi z tych języków warto wprowadzić niedługo po pierwszym.

Dziecko jest najmniej obciążone innymi obowiązkami. Jednocześnie dostatecznie dobrze opanowało już umiejętność czytania i pisania. Dobrze poprowadzona skuteczna nauka języka obcego w tym czasie to strzał w dziesiątkę.

Nauka języków – angielski, niemiecki

Najlepiej rozpocząć od jednego języka obcego. Może to być język niemiecki, uporządkowany, początkowo trudniejszy od angielskiego. Jednak z czasem każdy, kto się go uczy, docenia jego logikę i porządek. Z każdym miesiącem nauka jest łatwiejsza.

Dokładnie odwrotnie, niż w przypadku angielskiego.

Skuteczna nauka języków – jeden warunek

Skuteczna nauka niemieckiego jest możliwa tylko pod jednym warunkiem – trzeba trafić na dobrego nauczyciela.

Dlaczego to takie ważne?

Ponieważ zarówno w szkołach publicznych, prywatnych jak i wśród prywatnych nauczycieli nie brakuje osób, które zwyczajnie nie nadają się do nauki języków obcych.

Jeśli w przypadku prywatnej nauki nie widać wyraźnych postępów po miesiącu – to bardzo zły sygnał.

Poza tym nauka języka powinna być bardzo dobrze poukładana i uporządkowana. Po tym widać, czy jest prowadzona z pomysłem i uwaga – czy jest zaplanowana. To bardzo ważne.

Jeśli nauczyciel nie ma planu, to znaczy, że nie analizuje możliwości i potrzeb ucznia. Taka nauka nie jest warta ani grosza i nie prowadzi do niczego dobrego.

Warto o tym pamiętać i trzymać rękę na pulsie. Nie ma sensu płacić za lekcje, które nic nie dają. Ich efekt może być tylko jeden: strata pieniędzy, czasu i poczucie, że nauka języków jest trudna.

A nic bardziej mylnego!


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *